sobota, 20 października 2012

Miętowa latte z karobem

  Dobry pomysł na zaskoczenie gości - nie tylko smakiem, ale i wyglądem latte - mleko dzięki ekstraktowi z mięty uzyskuje lekki, zielonkawy kolor. Ale uwaga - to połączenie nie wszystkim będzie smakowało. Przepis zainspirowany tym wpisem: (klik!).

SKŁADNIKI: 
0,5 szklanki mleka
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej 
1 łyżka miodu
1 łyżeczka karobu*
0,5 łyżeczki ekstraktu waniliowego
0,5 łyżeczki ekstraktu miętowego

*ja używam karobu ze względu na alergię, można z powodzeniem posłużyć się kakao 
 
SPOSÓB WYKONANIA:
Mleko lekko podgrzać wraz z miodem i ekstraktem miętowym (nie doprowadzić do zagotowania!). Następnie spienić mikserem lub trzepaczką. Mleko wraz z powstałą pianką przelać do wysokiej szklanki. W drugiej szklance (a najlepiej w małym dzbanuszku z 'dziubkiem') zaparzkawę, dolewając wrzątku do połowy wysokości szklanki. Do kawy dodać karob (lub kakao) i esencję waniliową, wymieszać. Kawę przel do wysokiej szklanki z mlekiem bardzo cieniutkim strumykiem. Dzięki temu płyny nie zmieszają się i powstaną warstwy. Wierzch latte można dodatkowo udekorować np. oprószyć karobem lub czekoladą w wiórkach.



Karob w kuchni
Wydrukuj ten post

8 komentarzy:

  1. A wiesz, że... bardzo mi pasuje choć troszeczkę się boję (kawa z malinami jest obrzydliwa, nie próbuj) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam alergię na maliny, więc jestem bezpieczna ;) Do odważnych świat należy, spróbuj koniecznie!

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Owszem, całkiem dziwne, ale działa! :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię! Kawa we wszelkich wersjach... :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny :)